Wędkarski Klub Sportowy "SANGER"
23-300 Janów Lubelski
ul. Piaskowa 3
tel. kom. +48 604 136 607
+48 728 859 497
tel./fax +48 15 872 12 40
e-mail: biuro@wks-sanger.pl
Zasiadka 22-23.05.2009r. Grześka i Leszka
Zasiadkę nad zalewem planowaliśmy od tygodnia. W tym czasie łowisko było nęcone. Siadając w piątek po południu byliśmy pełni nadziei na brania. Po rozłożeniu sprzętu, zanęceniu, zestawy posłaliśmy do wody i nadeszła burza z ulewnym deszczem, który padał do wieczora. Ku naszemu zadowoleniu, wraz z nastaniem nocy rozpogodziło się. Jednak nasze sygnalizatory milczały. Ok. 23.40 sygnalizator Leszka odzywa się pojedynczymi piknięciami, by po chwili zacząć odjazd, zacięcie i jest. Po dość długim holu i kilku odjazdach podbieram karpia, waga pokazuje 8,60 kg, kilka zdjęć i do wody.
Gdy Leszek waży karpia ja ustawiałem swoje kije. Nagle na mojej wędce branie - ten nie jest duży, waży 3,50 kg. Wreszcie coś się dzieje, zarzuciliśmy zestawy i postanowiliśmy się położyć.
Minęła dokładnie godzina, gdzie 40 min. po północy zrywa nas odjazd na mojej wędce, zacięcie i jest spory karp. Po wyjęciu waga pokazuje 13,60 kg. Krótka sesja zdjęciowa i ryba w dobrej kondycji wraca do wody. O godz. 2.25 mój sygnalizator odzywa się krótko i cisza… Po chwili swinger idzie do kija i „przykleja” się do niego. Postanawiam zaciąć. Siedzi. Krótki hol i waga pokazuje 10,30 kg. Zdjęcie i do wody. Gdy zakładałem kulkę na hak, na mojej drugiej wędce sygnalizator rozpoczął koncert, niemożliwe…. i jest. Ten może być również spory. Po kilku odjazdach Leszek podbiera karpia - waga wskazuje 11,50 kg. Tradycyjnie kilka fotek i do wody. Mija godzina i na mojej wędce odjazd. Po dość trudnym holu, z powodu zielska przy brzegu, karp trafia na matę - waży 10,70 kg.
Kilka minut po godzinie 4 sygnalizator Leszka zaczyna grać, zacięcie i hol. Kilka gwałtownych odjazdów i przy brzegu karp wygrywa spinając się. Mija dobre pół godziny i znowu u Leszka kilka piknięć i jedzie… Zacięcie i jest. Hol w obecności licznej publiczności i komisyjnego ważenia:-9,80 kg. Sesja zdjęciowa i do wody. Jak się kilka godzin później okazało była to ostatnia ryba tej zasiadki.
W sumie złowiliśmy 7 karpi, jednego spinając. Łączna waga złowionych ryb to 68 kg. Jak na jedną noc, niezły rezultat… Obyśmy podczas Wschodnich Dni Karpiowych w przyszłym tygodniu powtórzyli ten wynik.
Galeria z zasiadki
Tekst: Gzesiek, Foto: Grzesiek, Leszek